ElevenReader za darmo przez 30 dni! Dodatkowo 15% zniżki na abonament

Materiał zawiera linki afiliacyjne. Klikając w nie, możesz wspierać rozwój strony. Otrzymuję prowizję, jeśli dokonasz zakupu.

Lubicie audiobooki? Denerwuje Was czasami, że musicie czekać miesiącami, aż bestseller, o którym mówią wszyscy wokół, zostanie nagrany w wersji audio? A czy zdarzyło Wam się porzucić książkę z powodu głosu lektora?

Mnie tak i znam wiele osób, które mają podobnie. Dlatego dzisiaj chciałabym Wam przedstawić aplikację, która może sporo namieszać na rynku audiobooków.

Mowa o ElevenReader, czyli aplikacji, która potrafi zamienić praktycznie dowolny tekst w audiobooka. Co więcej, dzięki promocji dla czytelników Reads.pl możecie wypróbować jej płatną wersję przez 30 dni za darmo, a następnie korzystać z niej 15% taniej przez kolejne pół roku.

Czym jest ElevenReader?

ElevenReader to aplikacja stworzona przez ElevenLabs, polską firmę z branży sztucznej inteligencji, która specjalizuje się w generowaniu realistycznych głosów za pomocą AI. ElevenLabs zdobyło popularność zarówno w Polsce, jak i za granicą. Z technologii firmy korzystają między innymi TVN24, Onet czy WP.pl.

Wracając jednak do samej aplikacji, ElevenReader umożliwia użytkownikom zamianę tekstu cyfrowego na dźwięk. Jej zadaniem jest przeczytanie tekstu głosem AI, który brzmi bardziej naturalnie niż typowe, mechaniczne syntezatory mowy.

Co to oznacza w praktyce?

Wyobraźcie sobie, że kupujecie ebooka, który nie doczekał się jeszcze wersji audio. Zamiast czytać go na telefonie czy czytniku, możecie wgrać plik do ElevenReader, wybrać lektora i po prostu zacząć słuchać.

Podobnie działa to w przypadku artykułów internetowych, dokumentów PDF, materiałów edukacyjnych czy nawet własnych notatek.

Największą zaletą ElevenReader jest więc to, że nie musimy czekać na oficjalne wydanie audiobooka. Wystarczy, że mamy dostęp do tekstu w obsługiwanym formacie.

Jak działa ElevenReader?

Korzystanie z ElevenReader jest dość proste. Po uruchomieniu aplikacji na telefonie musimy założyć konto i wybrać lektora. Do dyspozycji mamy kilka głosów w języku polskim, w tym głos Piotra Fronczewskiego.

Następnie odpowiadamy na kilka krótkich pytań dotyczących tego, czego chcemy słuchać i jakie tematy nas interesują.

Sam ElevenReader bardziej przypomina aplikację do audiobooków niż skomplikowane narzędzie wykorzystujące sztuczną inteligencję. Bez problemu znajdziemy tu najważniejsze funkcje, takie jak dodawanie własnych tekstów, wybór lektora czy odtwarzanie nagrań.

Aplikacja pozwala również regulować prędkość odtwarzania, dodawać zakładki i korzystać z timera snu.

Co ważne, ElevenReader działa nie tylko na telefonach z Androidem i iOS, ale również w przeglądarce internetowej na komputerze. Nasza biblioteka jest synchronizowana między urządzeniami, więc możemy zacząć słuchać książki na komputerze, a później kontynuować na telefonie.

Czy głosy AI brzmią naturalnie?

To chyba najważniejsza kwestia w przypadku ElevenReader. W końcu trudno byłoby słuchać książek czytanych przez głosy, które brzmią sztucznie i monotonnie.

Na szczęście ElevenLabs radzi sobie z tym znacznie lepiej niż syntezator mowy dostępny w Legimi.

Najlepsze głosy brzmią naturalnie, mają dobre tempo i znacznie mniej mechanicznej intonacji. Nie oznacza to jednak, że zawsze można pomylić je z profesjonalnym lektorem.

Przy artykułach, poradnikach czy literaturze non-fiction efekt może być naprawdę dobry. Przy literaturze pięknej różnica między AI a człowiekiem jest bardziej widoczna, szczególnie w dialogach i fragmentach wymagających większych emocji.

Moim zdaniem głosy AI najlepiej sprawdzają się więc podczas słuchania artykułów, esejów, materiałów edukacyjnych, raportów czy książek popularnonaukowych. W takich tekstach najważniejsze jest przekazanie informacji, a niekoniecznie aktorska interpretacja.

Ile kosztuje ElevenReader? Cennik abonamentów

ElevenReader dostępny jest w dwóch wersjach: darmowej Free oraz płatnej Ultra.

W darmowym planie otrzymujemy 10 godzin miesięcznie na słuchanie własnych tekstów, ebooków i dokumentów. Możemy również korzystać z ponad 1000 głosów AI oraz darmowych audiobooków dostępnych w bibliotece aplikacji.

Myślę, że 10 godzin to całkiem sporo, jeśli planujemy słuchać głównie artykułów, materiałów edukacyjnych czy krótszych tekstów. Jeśli jednak chcemy regularnie zamieniać całe książki na audiobooki, limit może szybko okazać się niewystarczający.

W takim przypadku możemy skorzystać z abonamentu Ultra, który standardowo kosztuje 11 USD miesięcznie, czyli około 55 zł po doliczeniu podatku VAT. Plan ten dostępny jest także w subskrypcji rocznej.

Najważniejszą zaletą tego planu jest możliwość słuchania własnych tekstów bez miesięcznego limitu godzin. Płatny abonament pozwala również pobierać nagrania do słuchania offline, tworzyć własne głosy oraz korzystać z katalogu audiobooków premium. W przypadku tych ostatnich obowiązuje osobny limit 20 godzin miesięcznie.

image

ElevenReader za darmo przez 30 dni

ElevenReader można obecnie wypróbować przez 30 dni za darmo w ramach specjalnej oferty dla czytelników Reads.pl. Promocja obejmuje abonament Ultra, więc przez pierwszy miesiąc możemy korzystać z jego płatnych funkcji bez ponoszenia żadnych opłat.

Po zakończeniu darmowego okresu próbnego przez kolejne 6 miesięcy obowiązuje 15% zniżki na abonament Ultra. Dzięki temu jego cena wynosi 46,59 zł miesięcznie zamiast około 55 zł.

Warunki oferty wyglądają następująco:

OkresCena ElevenReader Ultra
Pierwsze 30 dni0 zł
Kolejne 6 miesięcy46,59 zł miesięcznie
Po zakończeniu promocjiStandardowa cena abonamentu

Łącznie przez pierwsze siedem miesięcy korzystania z ElevenReader Ultra zapłacimy 279,54 zł, przy czym pierwszy miesiąc jest całkowicie darmowy.

Jak skorzystać z promocji ElevenReader?

Aby otrzymać darmowy miesiąc i dodatkową zniżkę, wystarczy kliknąć w jeden z linków zamieszczonych w tym artykule, przejść na stronę ElevenReader i rozpocząć rejestrację.

Po wybraniu planu Ultra na ekranie płatności powinna pojawić się informacja o 30 dniach darmowego dostępu oraz kodzie AUDIO15, który zapewnia 15% zniżki przez sześć kolejnych okresów rozliczeniowych.

Przed zatwierdzeniem subskrypcji warto sprawdzić, czy wszystkie rabaty zostały prawidłowo naliczone.

Podczas rejestracji trzeba podać dane płatnicze, ale za pierwszy miesiąc nie zostanie pobrana żadna opłata. Pierwsza płatność nastąpi dopiero po zakończeniu 30-dniowego okresu próbnego.

Jeśli nie chcecie kontynuować subskrypcji, pamiętajcie o jej anulowaniu przed końcem darmowego miesiąca. W przeciwnym razie abonament automatycznie się odnowi.

ElevenReader – zalety, ograniczenia i przyszłość aplikacji

Muszę przyznać, że ElevenReader zrobił na mnie całkiem dobre wrażenie. Szczególnie podoba mi się możliwość wyboru lektora i słuchania książek, które nie doczekały się jeszcze oficjalnej wersji audio. Myślę, że wiele osób, które regularnie korzystają z audiobooków, doceni te funkcje.

Aplikacja ma jednak również swoje ograniczenia. Przede wszystkim nie zastąpi nam biblioteki audiobooków, jaką oferują Storytel czy Audioteka. Na tych platformach płacimy za dostęp do tysięcy gotowych nagrań, przygotowanych przez profesjonalnych lektorów i aktorów. W ElevenReader możemy wprawdzie korzystać z biblioteki dostępnych tytułów, ale jego największą zaletą pozostaje możliwość zamieniania własnych tekstów w nagrania audio.

Oznacza to, że jeśli chcemy posłuchać konkretnej książki, której nie ma w bibliotece ElevenReader, musimy najpierw zdobyć jej wersję elektroniczną. W przypadku płatnych ebooków jest to dodatkowy koszt, który trzeba doliczyć do abonamentu. Nie wszystkie pliki można też wgrać do aplikacji, ponieważ część książek jest zabezpieczona przed kopiowaniem za pomocą DRM.

Drugą kwestią jest oczywiście jakość głosów AI. Chociaż ElevenLabs zrobiło pod tym względem ogromne postępy, nadal słychać różnicę między sztuczną inteligencją a profesjonalnym lektorem. Szczególnie w powieściach, w których duże znaczenie mają emocje, dialogi i sposób interpretacji tekstu.

Mimo to uważam, że ElevenReader ma szansę sporo zmienić na rynku audiobooków. Jeszcze niedawno przygotowanie wersji audio książki wymagało zatrudnienia lektora, nagrania i montażu wielu godzin materiału. Dzisiaj wystarczy przesłać plik do aplikacji i wybrać jeden z dostępnych głosów.

Ciekawa jestem, jak będzie to wyglądało za kilka lat. Jeśli jakość syntezatorów mowy nadal będzie się poprawiać, być może coraz więcej wydawnictw zacznie wykorzystywać AI do przygotowywania audiobooków, szczególnie tych mniej popularnych, których nagranie w tradycyjny sposób byłoby nieopłacalne.

Nie sądzę jednak, żeby sztuczna inteligencja całkowicie zastąpiła profesjonalnych lektorów. Dobrze przygotowane słuchowiska i audiobooki czytane przez znanych aktorów nadal mają w sobie coś, czego AI nie potrafi w pełni odtworzyć.

Osobiście traktowałabym więc ElevenReader raczej jako uzupełnienie Storytel czy Audioteki niż ich bezpośredniego zamiennika. Szczególnie że aplikacja pozwala słuchać nie tylko książek, ale również artykułów, dokumentów i innych materiałów, których próżno szukać w tradycyjnych bibliotekach audiobookowych.

A czy ElevenReader sprawdzi się również u Was? Myślę, że najlepiej przekonać się o tym samemu, zwłaszcza że dzięki 30-dniowemu okresowi próbnemu można przetestować aplikację bez ponoszenia kosztów.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów